Czasem naprawdę trudno jest wyrazić swoje uczucia słowami. Są one zbyt ulotne, zmienne i jednocześnie zbyt skomplikowane, aby dało się je opisać. Rzadko też można powiedzieć, ze czuje się np. tylko strach, bo przecież nawet jeśli boisz się ciemności, to i tak jesteś ciekawy co kryje się w mroku, i dlatego ci wszyscy bohaterowie thrillerów i horrorów idą do miejsc, do których jak się nam wydaje podczas oglądania, my byśmy nie weszli. Gdy jesteśmy sfrustrowani, bezsilni, gdy coś nam nie wychodzi i niby chcemy się poddać, ale jednak jakiś głosik nam podpowiada, żeby jeszcze się nie poddawać, żeby spróbować jeszcze raz, bo może akurat jesteśmy już prawie u celu- to nadzieja. Nawet gdy mocno kochamy, to jednak w głębi czujemy niepokój, bo kto wie czy druga osoba kocha tak samo mocno jak ja? A co jeśli nagle moja miłość odejdzie?
Bardzo się przywiązujemy do różnych rzeczy, do ludzi. Niestety, gdy tracimy bliskich bardzo boli. Czasem rozpaczamy nawet z powodu błahych rzeczy: popsutego telefonu, podartego ciucha, głupie i bezsensowne, ale prawdziwe. Dzisiaj częściej liczy się "mieć" niż "być", a przecież każdy kiedyś umrze... Z jednej strony jest to śmieszne, ale z drugiej, jeśli się zastanowić, ukazuje to jakąś część ułomności dzisiejszego świata. Nie mi oceniać, ale nie potrafię zrozumieć jak można być zafascynowanym kimś do tego stopnia, aby z powodu tej osoby np. popełnić samobójstwo. Ok, rozumiem, że można kogoś uwielbiać, wzorować się na nim, czy nawet marzyć o poznaniu kogoś, ale ludzie przecież każdy ma swoje życie, i to dość krótkie życie, w trakcie którego każdy będzie uwielbiał jeszcze wiele innych osób, zmieni kilkakrotnie swoje poglądy i styl, a przede wszystkim doświadczy rzeczy, które zmienią jego stosunek do niektórych życiowych spraw. I czy warto to wszystko przekreślać jedną nieodwołalną decyzją, impulsywnym czynem, który wszystko przekreśli? Czasu nie da się cofnąć, życia nie da się przywrócić, a skończyć ze sobą można w każdej chwili, jak dziwnie by to nie brzmiało.
Nawet jeśli kogoś nie rusza jego własne życie, to i tak nie koniec, bo chcąc czy też nie, trzeba to jeszcze ugryźć z drugiej strony. Należy pomyśleć o znajomych, rodzinie, albo o osobie "przez którą" chce się to zrobić, bo taki czyn na wszystkich zostawia mniejsze lub większe piętno, każdego w jakiś sposób to dotyka. Nawet przypadkowe osoby. Nawet tych, którzy wydają się być wobec nas obojętni. A czasem nawet nie mamy pojęcia o osobie, której na nas bardzo zależy, która nas bardzo kocha. Jak ma się czuć osoba, która myśli że to przez nią targamy na swoje życie? Albo ktoś kto jest przekonany, że jeśli nie bałby się wyznać swoich uczuć, to może by do tego nie doszło? A może gdyby....?
Nawet jeśli stracimy wszystko, NIE WOLNO SIĘ PODDAWAĆ!
Trzeba walczyć do końca. O ironio, często Ci, którzy nie mają nic ciągle walczą, a ci którzy stracili cokolwiek, rzucają wszystko co im zostają i poddają się... Po prostu nie potrafią docenić faktu, że coś jeszcze mają, nie potrafią rozpalić tej iskierki nadziei, która przyświeca nawet w najgorszych momentach...
Prawdopodobnie każdy ma czasem naprawdę dość, wszystko się wali, na początku walczysz, ale po chwili po prostu nie masz sił, jesteś pusty, samotny, otoczony niekończącym się bezsensem, nawet nie masz sił na złość... Ale jeśli odnajdziesz tą iskierkę i i chwycisz się jej kurczowo to dasz radę! Wtedy już nic cię nie powstrzyma! Wtedy będzie już tylko coraz lepiej...
Skoro inni potrafili - ty też możesz ... Historia Tavi Castro
niedziela, 19 kwietnia 2015
poniedziałek, 6 kwietnia 2015
Wciąż szukam w sobie siły
Wiele myśli plącze się mi w głowie, ale trudno je poukładać i jakoś ogarnąć. Jako że ostatnio średnio u mnie z nastrojem, więc może coś o tym...
Też macie czasem takiego doła, że nie chce się wam dosłownie nic. Nie chcesz nikogo widzieć, z nikim rozmawiać, po prostu marzysz tylko o tym, aby zamknąć się w ciemnym pomieszczeniu i skulić pod ciepłą kołdrą, ewentualnie z ciepłą herbatą obok i odpowiednią muzyką...
Choć nie, to nie jest dobry początek, tym bardziej, że jeszcze trwają święta. Dużo żarcia, pełno ludzi... W końcu można odetchnąć, spotkać się z dawno niewidzianymi znajomymi, na co wcześniej nie było czasu lub też czego po prostu się nie chciało... No cóż życie...
Przez post starałam się m. in. nie słuchać muzyki na telefonie i komputerze, co czasem było na prawdę trudne, a co teraz stwierdzam wcale nie pomogło lepiej skoncentrować się na nauce, bo jednak studia, to już jakaś odpowiedzialność ( taa lata lecą :P ).
Coś na poprawę nastroju:
Może o nim słyszeliście? Facet jest naprawdę niesamowity :D
Nick Vujicic
Uwielbiam takie filmiki, zwłaszcza gdy mam kiepski humor, co brzmi chyba trochę dziwnie :/ Fakt facet ma naprawdę nieciekawie, ale co interesujące, to właśnie osoby, które mają poważne problemy, utrudnienia w życiu, potrafią docenić małe rzeczy, cieszyć się z tego co mają. Dlatego na przykład ostatnio stwierdziłam, że źle się czuję, bo wszystko jest zbyt dobrze. Co fakt, nie jest idealnie, ale nie ma jakiegoś problemu odczuwalnego non stop. Problem w tym, że nie robię nic pożytecznego. Generalnie na tygodniu chodzę na zajęcia, a na weekendzie pomagam w domu i nadrabiam brak samotności w akademiku, co jest trochę nie fair wobec rodzinki, bo przyjeżdżam po tygodniu do domu i nie wychodzę z pokoju przez jakiś czas, ale przebywanie z ludźmi non stop jest naprawdę męczące ;(
A wracając do nic nierobienia, mam nadzieję że wreszcie się odważę i znajdę miejsce, gdzie nadawałabym się jako wolontariuszka. Może coś z osobami starszymi, albo dziećmi, a może z osobami w ciężkiej sytuacji materialnej? Chciałabym jakoś pomagać, choć wiadomo, czas jest trochę ograniczony, ale lepiej trochę niż wcale ;) Robicie coś w tym stylu? Co o takiej pomocy myślicie?
Dla chętnych, jeśli ktoś może, to naprawdę warto, chociaż kilka złotych albo klik :
1.Się pomaga
2.Dobry klik
3.Okruszek
4.Wyklikaj żywność
Oczywiście takich stron jest mnóstwo i są związane z pomocą w różnych potrzebach :)
Sama świadomość, że możesz komuś pomóc, sprawia że się uśmiechasz.
"Czas jest najcenniejszym darem jaki możesz komuś podarować, ponieważ jest częścią twojego życia i nigdy nie wróci." -- Zayn Malik
No i nie wyszło, znów smęcę :P
Może następnym razem wyjdzie coś lepszego ;) Grunt że udało mi się zacząć, teraz powinno już jakoś pójść ;D
Flipsyde - Someday
"Wczoraj do ciebie nie należy. Jutro niepewne... Tylko dziś jest twoje."
"Przyszłość zaczyna się dzisiaj, nie jutro" -- Jan Paweł II
Też macie czasem takiego doła, że nie chce się wam dosłownie nic. Nie chcesz nikogo widzieć, z nikim rozmawiać, po prostu marzysz tylko o tym, aby zamknąć się w ciemnym pomieszczeniu i skulić pod ciepłą kołdrą, ewentualnie z ciepłą herbatą obok i odpowiednią muzyką...
Choć nie, to nie jest dobry początek, tym bardziej, że jeszcze trwają święta. Dużo żarcia, pełno ludzi... W końcu można odetchnąć, spotkać się z dawno niewidzianymi znajomymi, na co wcześniej nie było czasu lub też czego po prostu się nie chciało... No cóż życie...
Przez post starałam się m. in. nie słuchać muzyki na telefonie i komputerze, co czasem było na prawdę trudne, a co teraz stwierdzam wcale nie pomogło lepiej skoncentrować się na nauce, bo jednak studia, to już jakaś odpowiedzialność ( taa lata lecą :P ).
Coś na poprawę nastroju:
Mąż pyta żony:
- kochanie gdzie znów podziałaś herbatę?
- ty nigdy beze mnie nie możesz niczego znaleźć,
jest w apteczce w pudełku po kakao na którym jest napisane sól.
no tak, to przecież oczywiste :D
Może o nim słyszeliście? Facet jest naprawdę niesamowity :D
Nick Vujicic
Uwielbiam takie filmiki, zwłaszcza gdy mam kiepski humor, co brzmi chyba trochę dziwnie :/ Fakt facet ma naprawdę nieciekawie, ale co interesujące, to właśnie osoby, które mają poważne problemy, utrudnienia w życiu, potrafią docenić małe rzeczy, cieszyć się z tego co mają. Dlatego na przykład ostatnio stwierdziłam, że źle się czuję, bo wszystko jest zbyt dobrze. Co fakt, nie jest idealnie, ale nie ma jakiegoś problemu odczuwalnego non stop. Problem w tym, że nie robię nic pożytecznego. Generalnie na tygodniu chodzę na zajęcia, a na weekendzie pomagam w domu i nadrabiam brak samotności w akademiku, co jest trochę nie fair wobec rodzinki, bo przyjeżdżam po tygodniu do domu i nie wychodzę z pokoju przez jakiś czas, ale przebywanie z ludźmi non stop jest naprawdę męczące ;(
A wracając do nic nierobienia, mam nadzieję że wreszcie się odważę i znajdę miejsce, gdzie nadawałabym się jako wolontariuszka. Może coś z osobami starszymi, albo dziećmi, a może z osobami w ciężkiej sytuacji materialnej? Chciałabym jakoś pomagać, choć wiadomo, czas jest trochę ograniczony, ale lepiej trochę niż wcale ;) Robicie coś w tym stylu? Co o takiej pomocy myślicie?
Dla chętnych, jeśli ktoś może, to naprawdę warto, chociaż kilka złotych albo klik :
1.Się pomaga
2.Dobry klik
3.Okruszek
4.Wyklikaj żywność
Oczywiście takich stron jest mnóstwo i są związane z pomocą w różnych potrzebach :)
Sama świadomość, że możesz komuś pomóc, sprawia że się uśmiechasz.
"Czas jest najcenniejszym darem jaki możesz komuś podarować, ponieważ jest częścią twojego życia i nigdy nie wróci." -- Zayn Malik
No i nie wyszło, znów smęcę :P
Może następnym razem wyjdzie coś lepszego ;) Grunt że udało mi się zacząć, teraz powinno już jakoś pójść ;D
Flipsyde - Someday
"Wczoraj do ciebie nie należy. Jutro niepewne... Tylko dziś jest twoje."
"Przyszłość zaczyna się dzisiaj, nie jutro" -- Jan Paweł II
Hejka wszystkim :D
Długo to odwlekałam, ale stwierdziłam, że w końcu muszę się przełamać i zacząć jakoś "tworzyć" tego bloga. Co najśmieszniejsze, nie wiem nawet co dokładnie będzie on zawierał, bo zbierałam się już od kilku miesięcy (tak trochę mi zeszło ;)) i w międzyczasie miałam milion różnych pomysłów: od jakiegoś opowiadania ( to z czasów jarania się 1D, stare dzieje, choć potem miałam pełno przeróżnych historii do opisania, jednak nie mogłam się na żadnej na tyle skupić, aby ją dostatecznie rozwinąć), poprzez blogi z recenzjami filmow, książek, muzyki... do czegoś w rodzaju "terapeutycznego" bloga. To ostatnie, żeby nie było - po prostu lubię filozofować ;), chyba każdy czasem się zastanawia po co żyje, dlaczego jego życie jest takie, a nie inne itp. Po prostu czuję, że to może być fajna przygoda, a jak będzie to się jeszcze okaże...
Z góry przepraszam za błędy, bo co prawda lubię fantazjować i mam mnóstwo pomysłów i bujną wyobraźnię, ale z interpunkcją średnio mi idzie ;D
Oczywiście zapraszam do komentowania i wyrażania własnych opinii...
"Dum spiro, spero.""Dopóki oddycham, mam nadzieję."
Długo to odwlekałam, ale stwierdziłam, że w końcu muszę się przełamać i zacząć jakoś "tworzyć" tego bloga. Co najśmieszniejsze, nie wiem nawet co dokładnie będzie on zawierał, bo zbierałam się już od kilku miesięcy (tak trochę mi zeszło ;)) i w międzyczasie miałam milion różnych pomysłów: od jakiegoś opowiadania ( to z czasów jarania się 1D, stare dzieje, choć potem miałam pełno przeróżnych historii do opisania, jednak nie mogłam się na żadnej na tyle skupić, aby ją dostatecznie rozwinąć), poprzez blogi z recenzjami filmow, książek, muzyki... do czegoś w rodzaju "terapeutycznego" bloga. To ostatnie, żeby nie było - po prostu lubię filozofować ;), chyba każdy czasem się zastanawia po co żyje, dlaczego jego życie jest takie, a nie inne itp. Po prostu czuję, że to może być fajna przygoda, a jak będzie to się jeszcze okaże...
Z góry przepraszam za błędy, bo co prawda lubię fantazjować i mam mnóstwo pomysłów i bujną wyobraźnię, ale z interpunkcją średnio mi idzie ;D
Oczywiście zapraszam do komentowania i wyrażania własnych opinii...
"Dum spiro, spero.""Dopóki oddycham, mam nadzieję."
Subskrybuj:
Posty (Atom)

